Aflofarm zawsze zaskakiwał mnie preparatami, które były w jakiś sposób "innowacyjne" na rynku - głównie w kwestii doboru targetu i agresywnej reklamy. W pamięci tkwią mi choćby preparaty takie jak Sesja czy Linea (o których napiszę wkrótce).
Upały ostatnio nie opuszczają naszego kraju, zużycie wody rośnie wprost proporcjonalnie do ilości wylewanego potu. Naturalną rzeczą jest pocenie się w takie dni. Przy upale 34 stopni Celsjusza nikogo nie rażą koła pod pachami czy mokre plecy. Nikogo nie dziwi kilkukrotne branie prysznica. Co w takim razie należałoby zrobić aby zarobić? Zmodulować takie odczucia reklamą.
Reklama jaka jest - każdy widzi. Przejaskrawiająca problem, stawiająca w kłopotliwej i wstydliwej sytuacji pocącego się człowieka. Po obejrzeniu tej reklamy, czując jak upal działa na moje ciało, wyłączając racjonalne myślenie - niemal zamarzyłem o truchcie w kierunku apteki po cały karton tych tabletek.
Czy jednak rzeczywiście są skuteczne?
Skład PerspiBlock opiera się na 4 ziołowych składnikach. Szałwia, melisa, skrzyp i pokrzywa. I teraz szybka rozprawa - dlaczego te a nie inne? Szałwia stosowana jest faktycznie jako anhydroticum (choć nie jest to jej główne zastosowanie), i zielarze wyrażają się o niej raczej pochlebnie. A jaki jest sens trzech pozostałych składników? Skrzyp i pokrzywa mają działanie delikatnie moczopędne. Producent zapewne w ten sposób dodatkowo chciałby usunąc nadmiar wody z organizmu. No a melisa? Uspakaja, przez co mniej się stresujemy, a co za tym idzie mniej się pocimy.
Czy jednak tabletki te w podanych dawkach faktycznie działają?
W skład wchodzą surowce, nie zaś ich przetwory. Ocenę dawki dostarczanych substancji czynnych pozostawiam wam. Nie mniej jednak spotkałem się z opiniami znajomych mających rzeczywisty problem z NADMIERNYM POCENIEM, że tabletki są guzik warte.
Warto się natomiast skupić na innym aspekcie.
Czy dobrym w okresie tropikalnych niemal upałów propagować powstrzymywanie pocenia za wszelką cenę? Pocenie się jest naturalną reakcją obronną organizmu, mającą na celu regulację temperatury organizmu i ochronę przed przegrzaniem.
Co stanie się z organizmem gdy obniżymy pocenie w wyjatkowo upalne dni, gdy temperatura w cieniu osiaga 34stopnie Celsjusza, gdy temperatura w samochodzie jest nie do zniesienia?
Tłumaczyć chyba nie muszę.
Warto zatem ocenić prawdziwy aspekt rzekomej troski o nasz komfort psychiczny. Warto również przekalkulować, czy troska producentów środków farmaceutycznych nie jest w gruncie rzeczy niedźwiedzią przysługa nastawioną na zysk.
**********
Pamiętajmy o higienie.
Nawadniajmy się odpowiednio.
Pozwólmy lekarzowi zdiagnozować przyczynę naszej nadmiernej potliwości.
Nie dajmy zabierać sobie pieniędzy za preparaty, których w gruncie rzeczy nie potrzebujemy.
I pamiętajcie REKLAMA KŁAMIE!
Zapraszam do dyskusji.
Upały ostatnio nie opuszczają naszego kraju, zużycie wody rośnie wprost proporcjonalnie do ilości wylewanego potu. Naturalną rzeczą jest pocenie się w takie dni. Przy upale 34 stopni Celsjusza nikogo nie rażą koła pod pachami czy mokre plecy. Nikogo nie dziwi kilkukrotne branie prysznica. Co w takim razie należałoby zrobić aby zarobić? Zmodulować takie odczucia reklamą.
Reklama jaka jest - każdy widzi. Przejaskrawiająca problem, stawiająca w kłopotliwej i wstydliwej sytuacji pocącego się człowieka. Po obejrzeniu tej reklamy, czując jak upal działa na moje ciało, wyłączając racjonalne myślenie - niemal zamarzyłem o truchcie w kierunku apteki po cały karton tych tabletek.
Czy jednak rzeczywiście są skuteczne?
Skład PerspiBlock opiera się na 4 ziołowych składnikach. Szałwia, melisa, skrzyp i pokrzywa. I teraz szybka rozprawa - dlaczego te a nie inne? Szałwia stosowana jest faktycznie jako anhydroticum (choć nie jest to jej główne zastosowanie), i zielarze wyrażają się o niej raczej pochlebnie. A jaki jest sens trzech pozostałych składników? Skrzyp i pokrzywa mają działanie delikatnie moczopędne. Producent zapewne w ten sposób dodatkowo chciałby usunąc nadmiar wody z organizmu. No a melisa? Uspakaja, przez co mniej się stresujemy, a co za tym idzie mniej się pocimy.
Czy jednak tabletki te w podanych dawkach faktycznie działają?
W skład wchodzą surowce, nie zaś ich przetwory. Ocenę dawki dostarczanych substancji czynnych pozostawiam wam. Nie mniej jednak spotkałem się z opiniami znajomych mających rzeczywisty problem z NADMIERNYM POCENIEM, że tabletki są guzik warte.
Warto się natomiast skupić na innym aspekcie.
Czy dobrym w okresie tropikalnych niemal upałów propagować powstrzymywanie pocenia za wszelką cenę? Pocenie się jest naturalną reakcją obronną organizmu, mającą na celu regulację temperatury organizmu i ochronę przed przegrzaniem.
Co stanie się z organizmem gdy obniżymy pocenie w wyjatkowo upalne dni, gdy temperatura w cieniu osiaga 34stopnie Celsjusza, gdy temperatura w samochodzie jest nie do zniesienia?
Tłumaczyć chyba nie muszę.
Warto zatem ocenić prawdziwy aspekt rzekomej troski o nasz komfort psychiczny. Warto również przekalkulować, czy troska producentów środków farmaceutycznych nie jest w gruncie rzeczy niedźwiedzią przysługa nastawioną na zysk.
**********
Pamiętajmy o higienie.
Nawadniajmy się odpowiednio.
Pozwólmy lekarzowi zdiagnozować przyczynę naszej nadmiernej potliwości.
Nie dajmy zabierać sobie pieniędzy za preparaty, których w gruncie rzeczy nie potrzebujemy.
I pamiętajcie REKLAMA KŁAMIE!
Zapraszam do dyskusji.
2 komentarzy do tego wpisu
Strona 1 z 1
anna1271
25 lipiec 2010 - 21:42
Pytanie: Ile i komu zapłacono za status OTC preparatu opokan? Też Aflofarm...
Przecież meloxicam to jeden ze sztandarowych Rx-ów reumatologów i ortopedów. Nie jestem w stanie wyłapać, ilokrotnie pacjent przekracza dawkę zalecaną, "wzmacniając" np. Aglan 15 mg- Opokanem OTC. I te dziury w żołądku... Kto czyta ulotki? Ja mam ten komfort, że pracuję w małej miejscowości i mogę stałemu pacjentowi powiedzieć, że to "to samo", a nie kolejna rewelacja...
W ogóle mało kto się orientuje, że substancji leczniczych na rynku jest w najlepszym razie parę setek, a preparatów- kilkanaście tysięcy... A "Ta nowa reklamowana rewelacja !!!!!!!" to w rzeczywistości kolejny np. paracetamol czy ibuprofen.
Brian, bardzo podoba mi się to, co robisz. I proszę o więcej.
http://cytrynowy.blox.pl kategoria- praca
Przecież meloxicam to jeden ze sztandarowych Rx-ów reumatologów i ortopedów. Nie jestem w stanie wyłapać, ilokrotnie pacjent przekracza dawkę zalecaną, "wzmacniając" np. Aglan 15 mg- Opokanem OTC. I te dziury w żołądku... Kto czyta ulotki? Ja mam ten komfort, że pracuję w małej miejscowości i mogę stałemu pacjentowi powiedzieć, że to "to samo", a nie kolejna rewelacja...
W ogóle mało kto się orientuje, że substancji leczniczych na rynku jest w najlepszym razie parę setek, a preparatów- kilkanaście tysięcy... A "Ta nowa reklamowana rewelacja !!!!!!!" to w rzeczywistości kolejny np. paracetamol czy ibuprofen.
Brian, bardzo podoba mi się to, co robisz. I proszę o więcej.
http://cytrynowy.blox.pl kategoria- praca
Gość
02 wrzesień 2010 - 20:17
Nie znoszę Aflofarmu,lipy w ładnym opakowaniu. ich spec od marketingu i wymyślania głupot przesadza.
Strona 1 z 1
Zostaw opowiedź
Przekierowania [ URL ]
Ostatnie wpisy
-
Perspiblock - Alfofarm Atakuje W Upalena 23.07.2010 11:03
-
← Wrzesień 2010 →
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 |

Zaloguj się
Rejestracja
Pomoc

2 Komentarze








