Skocz do zawartości


Witamy na Internetowym Forum Farmaceutycznym

Witaj na Internetowym Forum Farmaceutycznym, prawdopodobnie największym forum dyskusyjnym dla obecnych i przyszłych farmaceutów i techników farmaceutycznych.

Ale to nie wszystko ... jest tutaj też miejsce dla każdej osoby chcącej uzyskać fachową poradę naszych specjalistów.

Aby włączyć się do dyskusji musisz się ZALOGOWAĆ lub jeżeli jeszcze nie masz konta użytkownika ZAREJESTROWAĆ.

To zajmie tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł/mogła:
  • brać udział w dyskusjach we wszystkich działach forum,
  • czytać zawartość niedostępną dla niezarejestrowanych użytkowników.
  • przeglądać dostępne u nas oferty pracy
  • rozmawiać na shoutboxie
  • korzystać z Prywatnych Wiadomości do komunikacji z innymi użytkownikami
  • i wiele więcej ...
Dołącz do naszej społeczności już TERAZ.

Zapraszamy Administratorzy: Nysander i Anusia wraz z ekipą Moderatorów: Hasal, Olga RaQ, lunaak
Guest Message by DevFuse
 

KOS - czyli komitet obrony szczepionek Porozumienia Zielonogórskiego


18 odpowiedzi w tym temacie

#1 hasal

    Zasłużony

  • Moderator
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2660 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    WarSzafka

Napisano 05 sierpień 2011 - 19:43

Pod poniższymi linkami znajdziecie informację dot. działań Porozumienia Zielonogórskiego mające na celu usankcjonowanie sprzedaży szczepionek przez przychodnie.
Strefa członkowska - Porozumienie Zielonogórskie
Strefa członkowska - Porozumienie Zielonogórskie

I moje pismo do Prezesa PZ które dzisiaj wysłałem:

Prezes Federacji Związków Pracodawców Ochrony
Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie
Jacek Krajewski



Szanowny Panie Prezesie,

Z zaniepokojeniem i niedowierzaniem zapoznałem się z informacjami o prowadzonych przez Państwa działaniach polegających na złożeniu w kancelarii Marszałka Sejmu projektu zmian w Ustawie Prawo Farmaceutyczne oraz przekazywaniu informacji dotyczących rzekomej wadliwości szczepionek nabywanych przez pacjentów w aptekach oraz ich wpływie na zmniejszenie ilości wykonywanych szczepień umieszczonymi na stronie internetowej Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia. W związku z powyższym przesyłam komentarz odnoszący się do tej sytuacji.

Przypisywanie zmniejszenia wyszczepialności obowiązującym zasadom przepisywania i realizacji recept jest nadużyciem nie znajdującym oparcia w jakichkolwiek oficjalnych statystykach czy nawet doniesieniach prasowych i nie może być traktowane inaczej jak manipulacja zastosowana na potrzeby prowadzonej przez Państwa akcji. Chciałbym również zauważyć, iż szczepionki nie są jedynymi lekami z „zimnego łańcucha” dystrybuowanymi przez apteki i do tej pory środowisko lekarskie dbając o prawidłowe leczenie pacjentów nigdy nie podważało prawidłowości transportu tych leków (np. insulin) oraz działań aptekarzy mających na celu zapewnienie prawidłowego postępowania pacjentów. Próby wprowadzenia zmian legislacyjnych w odniesieniu jedynie do szczepionek których sprzedaż przez ZOZ-y może przynosić wymierne korzyści finansowe rozpoczęte po wejściu w życie Zarządzenia Prezesa NFZ ograniczającego tego typu działania stawia pod dużym znakiem zapytania czystość Państwa intencji. Wskazuje na to również Państwa wypowiedź jakoby „Od roku przepisy zmieniły się na korzyść farmaceutów.” – przepisy nie zmieniły się na korzyść farmaceutów, tylko potwierdziły naszą odpowiedzialność za jakość produktów leczniczych.
Również działania polegające na zalecaniu lekarzom i ZOZ-om odmowy szczepienia pacjentów szczepionkami zakupionymi w aptekach nie mają oparcia w jakichkolwiek przepisach i ograniczają dostęp pacjentów do świadczeń zagwarantowanych w Ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych i w mojej ocenie są naruszeniem tejże Ustawy.

Stanowisko Ministra Zdrowia w tej sprawie zostało jasno wyrażone w piśmie syg. MZ-MD-634-255-23/JK skierowanym do Prezesa Śląskiej Izby Aptekarskiej oraz Zarządzeniu Prezesa NFZ z grudnia 2010 r.

Jednocześnie pragnę zwrócić uwagę, iż obowiązkiem wynikającym zarówno z przepisów prawnych jak i etyki zawodu farmaceuty jest poinformowanie pacjentów o prawidłowych warunkach przechowywania wszystkich produktów leczniczych oraz ułatwienie zapewnienia tych warunków podczas transportu (np. poprzez sprzedaż lub wypożyczenie opakowań termoizolacyjnych). W pełni zrozumiałe są Państwa wątpliwości co do prawidłowości transportu przez pacjentów szczepionek z apteki do zakładu opieki zdrowotnej w którym szczepienie jest wykonywane, jednak Państwa działania w konsekwencji mają na celu zburzenie rozdzielności ordynacji i wydawania leków obowiązującej z przyczyn oczywistych od początku funkcjonowania zawodów lekarza i farmaceuty. Brak jednak jest oficjalnych doniesień dotyczących wad szczepionek transportowanych przez pacjentów w przeciwieństwie do znanych i nagłośnionych sytuacji zaszczepienia produktami przeterminowanymi zakupionymi w miejscu szczepienia. Działania jakie należy podjąć powinny być oparte na współpracy środowisk aptekarskiego i lekarskiego i powinny mieć na celu zapewnienie wszystkim stronom prawidłowej realizacji ich praw i obowiązków.
Takim rozwiązaniem może być usankcjonowanie stosowania wskaźników termicznych których dołączanie przez farmaceutów lub producentów do opakowań leków termolabilnych umożliwi skontrolowanie prawidłowości warunków transportu w gabinecie lekarskim i/lub przeprowadzenie akcji informacyjnej dla pacjentów dotyczących sposobu przechowywania i transportu leków termolabilnych oraz procedury kontroli prawidłowości warunków przechowywania w gabinecie lekarskim. Do naszych zadań należy edukacja pacjentów i to właśnie ona wraz z włączeniem odpowiednich procedur jest kluczem do rozwiania wątpliwości co do transportu szczepionek oraz wszystkich innych leków których przechowywanie wymaga szczególnych warunków. Do takich działań opartych na obwiązujących przepisach zachęcam i zapewniam, że środowisko aptekarskie będzie otwarte na każdą propozycję współpracy w tym zakresie.

Liczę również na podobną determinację, jeśli chodzi o egzekwowanie prawidłowego i czytelnego wystawianie recept przez lekarzy - członków Porozumienia Zielonogórskiego. Niechęć do stosowania się do przepisów prawa dotyczących wystawiania recept, od wielu lat jest ogromnym problemem nie tylko dla aptekarzy, ale przede wszystkich stanowi realne, a nie wydumane zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów



Z Poważaniem





Do wiadomości:
- Marszałek Sejmu RP Grzegorz Schetyna
- Minister Zdrowia Ewa Kopacz
- Prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej Grzegorz Kucharewicz
- Prezes Śląskiej Izby Aptekarskiej Stanisław Piechula
- Rynek Aptek red. Luiza Jakubiak

#2 kfiaciarka

  • Farmaceuta
  • PipPipPipPipPipPip
  • 772 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Uczelnia Wyższa:
    Gdański Uniwersytet Medyczny
  • Miejscowość:
    Dobre Miasto
  • Stanowisko:
    Magister farmacji
  • Miejsce pracy:
    apteka otwarta

Napisano 06 sierpień 2011 - 19:12

BRAWO! Czyli jednak odpisałeś stopkę o receptach ;-) a do Fornalowej nie chciałeś posłać?

#3 hasal

    Zasłużony

  • Moderator
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2660 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    WarSzafka

Napisano 06 sierpień 2011 - 19:41

Dopisałem a co.
A do wiadomości mojej izby nie posłałem bo mam takie wewnętrzne przekonanie że efekt lektury będzie mniejszy niż w przypadku adresata.
Jak obecne władze Mazowieckiej OIA zaczną działać i zauważą moją działalność to ja wtedy rozważę współpracę.
A jak nie, to przyjdzie mi poczekać na zjazd wyborczy i jego wyniki.

#4 sequence

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 50 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Gdańsk

Napisano 08 sierpień 2011 - 12:19

Wielkie dzięki za ten list.

Nie wiem, czy widzieliście zapisy wideo ze spotkania PZ z NIA na temat szczepionek. Nasi przedstawiciele mimo szczerych chęci nie potrafili przeciwstawić się PZ i podstawionej prawniczce, która zamiast wypowiadać się jako prawnik, wypowiadała się jako matka. W NIA potrzebujemy bardziej wygadanych ludzi. Może mógłby być to autor tego listu? Swoją drogą, drażni mnie to, że PZ psuje opinię całego środowiska lekarskiego (lekarze wychodzą na handlarzy, a przecież "handlem" powinni zajmować się aptekarze)...

#5 kfiaciarka

  • Farmaceuta
  • PipPipPipPipPipPip
  • 772 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Uczelnia Wyższa:
    Gdański Uniwersytet Medyczny
  • Miejscowość:
    Dobre Miasto
  • Stanowisko:
    Magister farmacji
  • Miejsce pracy:
    apteka otwarta

Napisano 08 sierpień 2011 - 13:21

Wyświetl postUżytkownik sequence dnia 08 sierpień 2011 - 12:19 napisał

Wielkie dzięki za ten list.

Nie wiem, czy widzieliście zapisy wideo ze spotkania PZ z NIA na temat szczepionek. Nasi przedstawiciele mimo szczerych chęci nie potrafili przeciwstawić się PZ i podstawionej prawniczce, która zamiast wypowiadać się jako prawnik, wypowiadała się jako matka. W NIA potrzebujemy bardziej wygadanych ludzi. Może mógłby być to autor tego listu? Swoją drogą, drażni mnie to, że PZ psuje opinię całego środowiska lekarskiego (lekarze wychodzą na handlarzy, a przecież "handlem" powinni zajmować się aptekarze)...


oglądałem, miejscami krew się gotuje.

#6 hasal

    Zasłużony

  • Moderator
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2660 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    WarSzafka

Napisano 29 wrzesień 2011 - 09:04

Mamy i ciąg dalszy - Szczepionki z ZOZ czy apteki: czystość intencji a problem finansowy | rynekaptek.pl

Czekam na wasze przemyślenia bo nie zostawię tego bez reakcji.
Pozdr

#7 olaM

    Zasłużona

  • Farmaceuta
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1349 postów
  • Płeć:
    Kobieta
  • Uczelnia Wyższa:
    Uniwersytet Medyczny w Łodzi
  • Miejscowość:
    okolice Kalisza
  • Stanowisko:
    Kierownik apteki
  • Miejsce pracy:
    apteka otwarta

Napisano 29 wrzesień 2011 - 10:01

Apteka , w której pracuję znajduje sie naprzeciwko przychodni. W czerwcu tego roku przychodnia zakupiła szczepionki, oczywiscie nie raczyli nas poinformować, ze teraz będą je mieć. Niby nie muszą, ale jakaś przyzwoitość by nakazywała...Dołączona grafika

Dwa lata wczesniej uprosili nas, że gdyby im wysiadł prąd, to nasza apteka im przechowa szczepionki ( te dla dzieciaków, bezpłatne....płatne mają niedawno), bo szef ma generator. Oczywiscie podpisalismy odpowiednią umowę.

Postanowiliłyśmy, że w tym roku nie zamawiamy szczepionek na grypę ani jakichklowiek innych.

Uśmiałam sie gdy wpadła kiedyś kobitka po Infanrix (mielismy ostatni) do nas, bo ....chciała zapłacić kartą Dołączona grafika

Podobną sytuacje mieliśmy dwa dni temu z Inwalidą Wojennym...

A "najśmieszniejsza " była sytuacja, gdy zabrakło im Anatoksyny i wysłali pacjenta... do nas....
Problemy z myśleniem???? Czy oni uwazają,że my będziemy zamawiać szczepionki bez gwarancji, że sprzedamy? !Dołączona grafika


Sfruwaj KOS .....

#8 olaM

    Zasłużona

  • Farmaceuta
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1349 postów
  • Płeć:
    Kobieta
  • Uczelnia Wyższa:
    Uniwersytet Medyczny w Łodzi
  • Miejscowość:
    okolice Kalisza
  • Stanowisko:
    Kierownik apteki
  • Miejsce pracy:
    apteka otwarta

Napisano 29 wrzesień 2011 - 10:01

Apteka , w której pracuję znajduje sie naprzeciwko przychodni. W czerwcu tego roku przychodnia zakupiła szczepionki, oczywiscie nie raczyli nas poinformować, ze teraz będą je mieć. Niby nie muszą, ale jakaś przyzwoitość by nakazywała...Dołączona grafika

Dwa lata wczesniej uprosili nas, że gdyby im wysiadł prąd, to nasza apteka im przechowa szczepionki ( te dla dzieciaków, bezpłatne....płatne mają niedawno), bo szef ma generator. Oczywiscie podpisalismy odpowiednią umowę.

Postanowiliłyśmy, że w tym roku nie zamawiamy szczepionek na grypę ani jakichklowiek innych.

Uśmiałam sie gdy wpadła kiedyś kobitka po Infanrix (mielismy ostatni) do nas, bo ....chciała zapłacić kartą Dołączona grafika

Podobną sytuacje mieliśmy dwa dni temu z Inwalidą Wojennym...

A "najśmieszniejsza " była sytuacja, gdy zabrakło im Anatoksyny i wysłali pacjenta... do nas....
Problemy z myśleniem???? Czy oni uwazają,że my będziemy zamawiać szczepionki bez gwarancji, że sprzedamy? !Dołączona grafika


Sfruwaj KOS .....

#9 ewx

  • Farmaceuta
  • PipPipPipPip
  • 162 postów
  • Płeć:
    Kobieta
  • Uczelnia Wyższa:
    Uniwersytet Medyczny w Lublinie
  • Miejscowość:
    Słupsk
  • Stanowisko:
    Magister farmacji
  • Miejsce pracy:
    apteka otwarta

Napisano 29 wrzesień 2011 - 17:04

W przychodni wprowadzono taki układ: pacjent idzie na wizytę dostaje rp na szczepionkę i zlecenie pielęgniarskie na iniekcję (ważne 24 godz.) - nawet jeśli cały ten czas szczepionka będzie poza "zimnym łańcuchem" to nic jej nie będzie (gwarantowane: do 12 godz do 25st.C Vaxigrip; SolvayPharma testowała szczepionki do 2 tyg. w temp pokojowej - źródło to pisma od producentów szczepionek).

Przemyślenia:

1.Wyszczepialność się nie zwiększy dopóki nie zwiększy sie dostępność lekarza (czas oczekiwania w niektórych przychodniach na wizytę 3-4 dni poza "sezonem"). Każde szczepienie powinno być poprzedzone badaniem - za nie też lekarz odpowiada, więc jeśli wypisze pacjentowi szczepionkę na termin szczepienia za miesiąc, to skąd będzie wiedział, że pacjent nie przyjdzie przeziębiony?

2.Proponowane zmiany to "w szczególności szczepionek”, a więc nie TYLKO szczepionek.

3. Proponowane zmniany: "podawane przez przedstawicieli zawodów medycznych". Zawód medyczny = lekarz, ratownik medyczny, pielęgniarki i położnej - tu ok, ale też: m.in. technik elektroradiolog, dietetyk, ortoptystka, ratownik medyczny, technik dentystyczny, technik fizjoterapii i terapeuta zajęciowy. Jakie te osoby mają kwalifikacje do podawania produktów leczniczych?

4. świadczenie medyczne - każde działanie mające na celu poprawę zdrowia - również ogólnie pojętą opiekę nad chorym możemy pod to podciągnąć - spore pole do popisu dla prawników.
5. Co z refundacją dla IB, co z refundacją preparatów typu Phostal (one też są podawane tylko przy okazji świadczenia odczulania)

6. Zero możliwości wyboru preparatu - przychodnie podlegają ustawie o zamówieniach publicznych - mają obowiązek na przetargu wybrać najtańszą ofertę. Nawet jesli można to obejść to lekarz ani pielęgniarka nie ma PRAWNEGO obowiązku poinformować pacjenta o odpowiednikach, tak jak my.

7. Pacjent nie ma prawa zapoznać się z ulotką preparatu, tak jak po zakupie go w aptece.

Jest jeszcze tego trochę (5 pkt), ale jak napiszę wszystko to nikt nie przebrnie przez tego posta.
A można gdzieś to posłać, ale tak indywidualnie, a nie za pośrednictwem izb?

#10 ewx

  • Farmaceuta
  • PipPipPipPip
  • 162 postów
  • Płeć:
    Kobieta
  • Uczelnia Wyższa:
    Uniwersytet Medyczny w Lublinie
  • Miejscowość:
    Słupsk
  • Stanowisko:
    Magister farmacji
  • Miejsce pracy:
    apteka otwarta

Napisano 29 wrzesień 2011 - 17:15

a i jeszcze jedno ważne - kasa ;-)
Cena nabycia = ? Brutto, netto? Są na to przepisy?
Koszty magazynowania - na jakiej podstawie? Czy do wyceny pobrania krwi doliczony jest przy strzykawce koszt magazynowania?
Czy nie jest tak, że jeśli coś jest kosztem usługi to musi być wliczona cena zakupu netto tego produktu (bez kosztów magazynowania i bez VAT)?
Jeśli ktoś do ceny hurtowej dodaje narzut (czyt. koszt magazynowania) to to już nie będzie detal?
Co to za nierówne traktowanie: apteka wydaje z VAT, lekarz wydaje bez VAT (i chyba bez paragonu, bo nie wszystkie przychodnie mają kasy)?

I jeszcze odnośnie troski o pacjenta:
Jesteśmy oskarżani, że nie mówimy pacjentom, jak powinni szczepionki przechowywać....
A co do informowania pacjentów porównywalną może być sytuacja, gdy pacjent wychodzi od lekarza z nieczytelną instrukcją dotyczącą stosowania leku i istnieje niebezpieczeństwo zwykle groźnego dla zdrowia przedawkowania? Mimo to większość lekarzy nadal zarówno recepty, jak i dawkowanie leków wypisuje nieczytelnie.

Użytkownik ewx edytował ten post 29 wrzesień 2011 - 17:25


#11 mordimer

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 700 postów

Napisano 10 listopad 2011 - 17:03

Ja jako lekarz swietnie was rozumiem.

Wiadomo, ze pomysły PZ mogą sie poważnie odbic na waszych dochodach a bicie po portfelu boli najbardziej ;);)

Cóż..

Biznes jest biznes. W handlu nie ma miejsca na sentymenty.

Śmieszą mnie tylko te apele ze strony lekarzy jak i farmaceutyów. Gadanie o etyce, zawodzie czy dobru pacjenta.

Wiadomo ze zarówno PZ jak i farmaceutom chodzi o $$.

Nie ma nic złego czy niegodnego w zarabianiu pieniedzy, to bardzo chwalebne - chcieć zarobić.

Nie kibicuje ani wam ani PZ bo szczepionek nie przepisuje właściwie wcale więc dla mnie nie ma znaczenia jak to sie skonczy.

Użytkownik mordimer edytował ten post 10 listopad 2011 - 17:04


#12 sequence

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 50 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Gdańsk

Napisano 10 listopad 2011 - 20:52

Po pierwsze- tak, jak apteki nie powinny czerpać zysków z porad medycznych, tak przychodnie nie powinny zarabiać na obrocie szczepionkami. Farmaceuci i lekarze nie powinni wchodzić sobie w kompetencje. Na tym polega etyka biznesu.

Po drugie- szczepionki w przychodniach byłyby pewnie przechowywane tygodniami, co jest większym zagrożeniem dla ich trwałości niż gdyby były przechowywane przez pacjenta przez powiedzmy dobę. Nieprawidłowe przechowywanie szczepionek w przychodniach mogłoby być o wiele tragiczniejsze w skutkach niż nieprawidłowe przechowywanie szczepionki przez pacjenta dla samego siebie. Ile osób miałoby powikłania w pierwszym przypadku a ile w drugim?

Po trzecie- nie możemy stawiać wygody pacjenta nad jego bezpieczeństwem.

Po czwarte- ciekawe, czy gdyby przychodnie musiały się zastosować do tych samych przepisów, jakim muszą sprostać apteki, to czy by nadal opłacałby się im obrót szczepionkami? Mam na myśli lodówki, termometry (w tym termometr referencyjny) czy zatrudnienie magistra farmacji, a przede wszystkim kontrola WIF-u.

Podsumowując, jest przeciw handlowi lekami poza aptekami...

#13 mordimer

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 700 postów

Napisano 12 listopad 2011 - 15:11

Wyświetl postUżytkownik sequence dnia 10 listopad 2011 - 20:52 napisał

Po pierwsze- tak, jak apteki nie powinny czerpać zysków z porad medycznych, tak przychodnie nie powinny zarabiać na obrocie szczepionkami. Farmaceuci i lekarze nie powinni wchodzić sobie w kompetencje. Na tym polega etyka biznesu.




A nie czerpią zysku??

Wypowiedzi aptekarzy typu "Kto panu to przepisał? To nie dla pana." albo "Dla tak małego dziecka to za silny lek - dam pani lepszy. Nie zaszkodzi bo homeopatyczny" To nie są przypadki odosobnione ale niestety częsta praktyka. Nie czerpiecie zysku bezpośrednio z porady ale tak manipulujecie pacjentem, ze ten zostawi 3 x więcej pieniędzy oraz wciśnie mu sie to co akurat kiepsko schodzi. Oby to tylko nie wpłynęło na jego zdrowie ale namawianie pacjenta by zamiast leku kupił homeopatie bo "nie zaszkodzi"?

Będziemy mogli rozmawiać o etyce i innych górnolotnych i idealistycznych pojęciach jak z aptek zniknie jedzenie w tabletkach nazywane "suplementami" i homeopatia. Miejsce jedzenia i wody jest w supermarkecie a nie w aptece.

Nie wyskakuj mi wiec tu proszę z głodnymi kawałkami o etyce biznesu.

Biznes jest po to aby zarabiać pieniądze. Etyka zajmują się komisje i inne izby kontroli a każdy czy to PZ czy farmaceuci lobbuja w swoja stronę a awantura jest taka bo walczą o klienta czyli o $$$.

PS: oczywiście lekarze nie są święci i też maja sporo za uszami.. znam lekarza który podawał pacjentom 0.9% NaCl w zastrzyku i mówił ze leczy jadem pszczelim biorąc 200 zł za zastrzyk (sic!)

#14 sal

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 300 postów
  • Płeć:
    Kobieta
  • Miejscowość:
    Trójmiasto

Napisano 12 listopad 2011 - 17:06

Wyświetl postUżytkownik mordimer dnia 12 listopad 2011 - 15:11 napisał

A nie czerpią zysku??

Wypowiedzi aptekarzy typu "Kto panu to przepisał? To nie dla pana." albo "Dla tak małego dziecka to za silny lek - dam pani lepszy. Nie zaszkodzi bo homeopatyczny" To nie są przypadki odosobnione ale niestety częsta praktyka. Nie czerpiecie zysku bezpośrednio z porady ale tak manipulujecie pacjentem, ze ten zostawi 3 x więcej pieniędzy oraz wciśnie mu sie to co akurat kiepsko schodzi. Oby to tylko nie wpłynęło na jego zdrowie ale namawianie pacjenta by zamiast leku kupił homeopatie bo "nie zaszkodzi"?


Naprawdę uważasz, że to jest częsta praktyka? Twoja wypowiedź jest zajebiście krzywdząca. Żadna, powtarzam ŻADNA, osoba, z którą współpracuję bądź też współpracowałam (cztery różne apteki) praktycznie nigdy nie podważała tego, co zalecił lekarz. Zdarzają się pojedyncze, powtarzam POJEDYNCZE, przypadki, gdy "wchodzimy" w kompetencję lekarza, ale to tylko w momencie, gdy lekarz wykazuje się ewidentną ignorancją w swojej dziedzinie (przykład: niedawno przyszła do nas lekarka i chciała kupić magnez i to koniecznie z witaminą B1 i była na 100% przekonana, że nie B6, bo po co magnezowi witamina B6...). Owszem, są sytuacje, że "manipulujemy", jak to ładnie nazwałeś, pacjentem, aby kupił to, co my chcemy sprzedać (albo co wymusza na nas "góra"), ale mogę Cię zapewnić, że jest to "manipulacja" typu Nurofen -> Ibuprom, Upsarin -> Aspiryna, Fervex -> Febrisan czy Coldrex i wcale nie chodzi tu o zamianę z tańszego na droższy, bo często preparaty, które polecamy są zakupione w jakimś pakiecie i przez to w lepszej cenie. Nikt nie będzie namawiał pacjenta, jeżeli ten chce paracetamol, żeby kupił Ibuprom, bo akurat tego apteka ma dużo na magazynie. A jeżeli lekarz zalecił pacjentowi Sinecod, to nie będę mu wciskała na siłę Stodalu.
Rozumiem, że chodzi Ci o to, że w aptece, tak jak w każdym biznesie, chodzi przede wszystkim o pieniądze i zgadzam się - prowadzenie apteki to nie wolontariat. Ale tak, jak masz zapewne szacunek do swojego zawodu, miej szacunek do naszego - naprawdę w zdecydowanej większości nie jesteśmy piraniami żerującymi na pacjentach - byle się nachapać niezależnie od tego czy pomagamy, czy szkodzimy.

#15 sal

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 300 postów
  • Płeć:
    Kobieta
  • Miejscowość:
    Trójmiasto

Napisano 12 listopad 2011 - 19:12

A co do porad medycznych - udzielamy ich, ponieważ chora jest cała służba zdrowia. Uwierz, nie tak rzadko mi się zdarza, że gdy przychodzi do nas pacjent z jakimś problemem, najchętniej z miejsca wysłałabym go do lekarza, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie wiem jak mu pomóc. Ale gdy rzucam "niech pan z tym idzie do lekarza", to w odpowiedzi słyszę "jestem umówiony na wizytę, ale termin mam dopiero za miesiąc", a widzę, że koleś potrzebuje porady/leczenia już w tym momencie. I tu tkwi istota problemu. My naprawdę zdajemy sobie sprawę z tego, że nie sprzedajemy chleba czy cukierków i gdybyśmy dawali pacjentowi porady, a w głowie mieli tylko i wyłącznie chęć zysku, moglibyśmy mu bardzo zaszkodzić.

#16 mordimer

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 700 postów

Napisano 12 listopad 2011 - 19:34

@sal

Cieszę sie więc bardzo ze są miejsca gdzie jest normalnie. Nie napisałem ze aptekarze są be a lekarze cacy. Wina wielka leży po obu stronach a ja musiałem wylać troche żółci bo mam ostatnio dosyć pielgrzymek pacjentów których recepty sa "źle wypisane" a sa wypisane poprawnie.

Po to właśnie siedzę na waszym forum, aby się dokształcać i aby recepty były dobrze wypisane. No ale czasami mi ręce opadają..

Ostatnio pacjentowi wypisałem receptę na Vessel due w kapsułkach i wydali mu Diosminex "bo to też na żyły"

#17 sal

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 300 postów
  • Płeć:
    Kobieta
  • Miejscowość:
    Trójmiasto

Napisano 12 listopad 2011 - 21:42

Rozumiem Twoje rozgoryczenie i zmęczenie takimi historiami. Sytuacja, którą opisujesz z Vessel Due faktycznie jakaś ekstremalna. Tylko też trzeba pamiętać, że pomiędzy lekarzem a farmaceutą jest jeszcze pacjent, który wygaduje czasem tak niestworzone rzeczy, że głowa mała. Raz miałam telefon od bardzo oburzonej (zresztą się nie dziwię) pani doktor, która mówiła, że przyszedł do niej nasz pacjent i ZAŻĄDAŁ (sic!) wypisania recepty na jakiś tam preparat, którego mu zabrakło i wynikało z całej historii, że to wręcz my ŻĄDAMY tej recepty. Co się okazało? Że owszem pacjent był u nas, lekarka wypisała mu jedno opakowanie, on chciał więcej, więc zasugerowaliśmy, żeby następnym razem POPROSIŁ lekarkę o przepisanie większej ilości. Ot, cała historia z dwóch, a nawet trzech perspektyw. Z Vessel wyobrażam sobie taką sytuację - pacjent przyszedł do apteki, pokazał receptę, usłyszał cenę, po czym zaczął pytać czy nie ma tańszego odpowiednika. Usłyszał, że nie ma, więc zaczął marudzić, że może w takim razie coś innego, coś bez recepty, bo on to tylko bierze na żylaki, a przecież na pewno są preparaty tańsze niż ten cały Vessel Due. I stawiając się w sytuacji farmaceuty, który wyczerpał wszelki sposoby przekonania pacjenta do zakupu leku przepisanego przez Ciebie bądź też może nawet i powrotu do Twojego gabinetu, wyobrażam sobie, że farmaceuta ów wyszedł z założenia, że lepiej niech pacjent bierze cokolwiek na te żylaki niż nic - tak sobie, niezobowiązująco, dywaguję. Na zakończenie - ja już się nauczyłam, że to, co pacjent usłyszy od lekarza/farmaceuty, a co przekazuje lekarzowi/farmaceucie może leżeć tyle kilometrów od siebie, ile jest od gabinetu lekarskiego do apteki.
A żółć wylewaj, jak najbardziej - dzięki temu będziesz zdrowszy... ;)

PS. Ja również dużo czerpię z tego, co piszecie tutaj Wy, lekarze - np. kwestia zamieniania na tańsze odpowiedniki - już nie tak chętnie zamieniam clopidogrel czy metoprolol (nawet jak pacjent prosi, to próbuję go przekonać, żeby został przy "starym" leku) i przede wszystkim staram się dawać to, co pacjent przyjmował wcześniej, nawet jeśli mamy akurat jakiś tańszy zamiennik - a to wszystko dzięki Wam :). Normalnie obopólna korzyść z takiego forum ;).

#18 kfiaciarka

  • Farmaceuta
  • PipPipPipPipPipPip
  • 772 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Uczelnia Wyższa:
    Gdański Uniwersytet Medyczny
  • Miejscowość:
    Dobre Miasto
  • Stanowisko:
    Magister farmacji
  • Miejsce pracy:
    apteka otwarta

Napisano 13 listopad 2011 - 14:14

Wyświetl postUżytkownik mordimer dnia 12 listopad 2011 - 19:34 napisał

@sal

Cieszę sie więc bardzo ze są miejsca gdzie jest normalnie. Nie napisałem ze aptekarze są be a lekarze cacy. Wina wielka leży po obu stronach a ja musiałem wylać troche żółci bo mam ostatnio dosyć pielgrzymek pacjentów których recepty sa "źle wypisane" a sa wypisane poprawnie.

Po to właśnie siedzę na waszym forum, aby się dokształcać i aby recepty były dobrze wypisane. No ale czasami mi ręce opadają..

Ostatnio pacjentowi wypisałem receptę na Vessel due w kapsułkach i wydali mu Diosminex "bo to też na żyły"


A to kiedyś słyszałem od starszych koleżanek po fachu ;-) traktowanie detralexu wtedy jako odpowiednika vessel due.

#19 olaM

    Zasłużona

  • Farmaceuta
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1349 postów
  • Płeć:
    Kobieta
  • Uczelnia Wyższa:
    Uniwersytet Medyczny w Łodzi
  • Miejscowość:
    okolice Kalisza
  • Stanowisko:
    Kierownik apteki
  • Miejsce pracy:
    apteka otwarta

Napisano 14 listopad 2011 - 10:46

Wyświetl postUżytkownik sal dnia 12 listopad 2011 - 21:42 napisał

Rozumiem Twoje rozgoryczenie i zmęczenie takimi historiami. Sytuacja, którą opisujesz z Vessel Due faktycznie jakaś ekstremalna. Tylko też trzeba pamiętać, że pomiędzy lekarzem a farmaceutą jest jeszcze pacjent, który wygaduje czasem tak niestworzone rzeczy, że głowa mała. Raz miałam telefon od bardzo oburzonej (zresztą się nie dziwię) pani doktor, która mówiła, że przyszedł do niej nasz pacjent i ZAŻĄDAŁ (sic!) wypisania recepty na jakiś tam preparat, którego mu zabrakło i wynikało z całej historii, że to wręcz my ŻĄDAMY tej recepty. Co się okazało? Że owszem pacjent był u nas, lekarka wypisała mu jedno opakowanie, on chciał więcej, więc zasugerowaliśmy, żeby następnym razem POPROSIŁ lekarkę o przepisanie większej ilości. Ot, cała historia z dwóch, a nawet trzech perspektyw. Z Vessel wyobrażam sobie taką sytuację - pacjent przyszedł do apteki, pokazał receptę, usłyszał cenę, po czym zaczął pytać czy nie ma tańszego odpowiednika. Usłyszał, że nie ma, więc zaczął marudzić, że może w takim razie coś innego, coś bez recepty, bo on to tylko bierze na żylaki, a przecież na pewno są preparaty tańsze niż ten cały Vessel Due. I stawiając się w sytuacji farmaceuty, który wyczerpał wszelki sposoby przekonania pacjenta do zakupu leku przepisanego przez Ciebie bądź też może nawet i powrotu do Twojego gabinetu, wyobrażam sobie, że farmaceuta ów wyszedł z założenia, że lepiej niech pacjent bierze cokolwiek na te żylaki niż nic - tak sobie, niezobowiązująco, dywaguję. Na zakończenie - ja już się nauczyłam, że to, co pacjent usłyszy od lekarza/farmaceuty, a co przekazuje lekarzowi/farmaceucie może leżeć tyle kilometrów od siebie, ile jest od gabinetu lekarskiego do apteki.
A żółć wylewaj, jak najbardziej - dzięki temu będziesz zdrowszy... ;)

PS. Ja również dużo czerpię z tego, co piszecie tutaj Wy, lekarze - np. kwestia zamieniania na tańsze odpowiedniki - już nie tak chętnie zamieniam clopidogrel czy metoprolol (nawet jak pacjent prosi, to próbuję go przekonać, żeby został przy "starym" leku) i przede wszystkim staram się dawać to, co pacjent przyjmował wcześniej, nawet jeśli mamy akurat jakiś tańszy zamiennik - a to wszystko dzięki Wam :). Normalnie obopólna korzyść z takiego forum ;).



Normalnie miałam taką samą "wizje" jezeli chodzi o to vessel-diosminex. zanim przeczytałam Twój post....troche juz znam pacjentów i też wiem jak kłamią...

Podobnie wygląda sytuacja z literka "P"...pacjent oburzony,że musi płacić, bo nie ma "P"...tłumaczymy delikatnie, że "moze doktor chciał od pana zaswiadczenie od specjalisty", a on idzie z pretensjami do lekarza i zwala winę na aptekę...
Bo " pani w aptece powiedzała,że powinien mieć na P"


Ręce nieraz opadają i nie wiadomo jak z pacjentem rozmawiać...






Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Logowanie


  • Potrzebujesz konta? Zarejestruj się!