Wielu pacjentów wykupuje te leki regularnie (m.in. starsze osoby), często też psychiatrzy u nas dodają benzo do leków p/depresyjnych.
Jeden pacjent przychodzi zawsze z receptami na 18 opakowań pernazyny i do tego kilka opakowań lorafenu i pridinolu. Lorafen bierze od 15 lat (tak mówił), że leczenie zostało mu tak ustalone i tak jest właśnie dobrze.
Takich osób którzy od kilku lat biorą lorafen czy estazolam czy coś innego miałam już kilka (sam zaczęli mówić opowiadać).
Pytam bo chciałabym po prostu wiedzieć jak to jest z tymi benzodiazepinami, jestem na stażu, nie mam doświadczenia i po prostu nie wiem za wiele na temat leczenia












