Skocz do zawartości



Witamy na Internetowym Forum Farmaceutycznym

Witaj na Internetowym Forum Farmaceutycznym, prawdopodobnie największym forum dyskusyjnym dla obecnych i przyszłych farmaceutów i techników farmaceutycznych.

Ale to nie wszystko ... jest tutaj też miejsce dla każdej osoby chcącej uzyskać fachową poradę naszych specjalistów.

Aby włączyć się do dyskusji musisz się ZALOGOWAĆ lub jeżeli jeszcze nie masz konta użytkownika ZAREJESTROWAĆ.

To zajmie tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł/mogła:
  • brać udział w dyskusjach we wszystkich działach forum,
  • czytać zawartość niedostępną dla niezarejestrowanych użytkowników.
  • przeglądać dostępne u nas oferty pracy
  • rozmawiać na shoutboxie
  • korzystać z Prywatnych Wiadomości do komunikacji z innymi użytkownikami
  • i wiele więcej ...
Dołącz do naszej społeczności już TERAZ.

Zapraszamy Administratorzy: Nysander i Anusia wraz z ekipą Moderatorów: Hasal, Olga RaQ, lunaak
Guest Message by DevFuse
 

Dyskusje Nie Na Temat


32 odpowiedzi w tym temacie

#1 kris

  • Nieaktywny
  • PipPipPipPipPip
  • 471 postów

Napisano 06 luty 2007 - 23:27

no to ja w takjim razie podyskutuje z Padre

Cytat

Tu ma być miło i sympatycznie
Pozdr PH

znaczy ma byc tak jak na niektórych listach dyskusyjnych? Kółko wzajemnej adoracji, każdy każdemu słodzi "jaki ty jestes super i w ogóle" i wszyscy gadają o pierdołach bo jak sie zacznie prawdziwa dyskusja to jeszcze sie ktoś obrazi i będzie zle. Jeśli Twoja wizja forum Hasal jest inna to mnie popraw. Forum służy do wymiany poglądów. Poglądy są rózne a ludzie zwykle swoich poglądów bronią więc bez zgrzytów sie nie obejdzie. Jasne... są zgrzyty i zgrzyty. Ten co był tutaj jeszcze ujdzie zwłąszcza jak sie go porówna z dyskujsą na temat nootropilu.

#2 GiA

  • Nieaktywny
  • 12 postów

Napisano 07 luty 2007 - 01:17

Użytkownik kris dnia 7/02/2007, 00:27 napisał

no to ja w takjim razie podyskutuje z Padre

Cytat

Tu ma być miło i sympatycznie
Pozdr PH

znaczy ma byc tak jak na niektórych listach dyskusyjnych? Kółko wzajemnej adoracji, każdy każdemu słodzi "jaki ty jestes super i w ogóle" i wszyscy gadają o pierdołach bo jak sie zacznie prawdziwa dyskusja to jeszcze sie ktoś obrazi i będzie zle. Jeśli Twoja wizja forum Hasal jest inna to mnie popraw. Forum służy do wymiany poglądów. Poglądy są rózne a ludzie zwykle swoich poglądów bronią więc bez zgrzytów sie nie obejdzie. Jasne... są zgrzyty i zgrzyty. Ten co był tutaj jeszcze ujdzie zwłąszcza jak sie go porówna z dyskujsą na temat nootropilu.

Wyświetl post



amen

Uwaga teraz bedzie wycieczka osobista numer 2
@OsiouPotfur
Drogi Ośle!
Tak sie sklada ze jestem osoba łamiaca wszelkie ogólnie przyjęte zasady i jako zatwardziała wyznawczyni filozofii D.A.F. de Sade uciekam od wszelkich definicji ktore dla mnie sa jedynie ograniczeniem pojec majacych szerokie znaczenie, a szczegolnie denerwujacym jest dla mnie definiowanie pojec pierwotnych.Jesli chodzi o moje wyjasnienie czym jest wiedza ogolna na wszelkie sposoby staralam sie unikac definiowania tak sie sklada ze jestes wybitnie upierdliwy:*(i Bogu dzieki bo przynajmniej mam z kim dyskutowac;)) i zamiast zastanowic sie nad sensem tego co pisze bezczelnie uczepiles sie szczegolow ktore mialby byc tylko narzedziami do wyjasnienia tego co mam na mysli.(np to co napisalam o prezydencie to akurat autentyczna sytuacja kiedy jedna z moich kolezankek z roku zadala mi pytanie kto jest prezydentem miasta w ktorym obie mieszkamy.Nie uwazasz ze to jest troche zenujace?)
Jesli chodzi o autorozwoj zapewniam Cie ze aby moc sie rozwijac w kraju kapitalistycznym( no moze o Polsce to jest zbyt mocno powiedziane) trzeba miec odpowiednie srodki finansowe ktore umozliwiaja osiagniecie celu.I wlasnie zainteresowanie chemia plus czysto materialne wzgledy sprawily ze jestem na tych studiach(i podejrzewam ze nie tylko ja).Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawe ze po studiach mamy 2 wyjscia albo pracowac w aptece albo zostac na uczelni.I nie powiesz mi ze dokladna znajomosc biochemii umozliwia mi wydawanie lekow metkowanie kartonikow i obsluge kasy fiskalnej.
Dlatego dwoma rekami podpisuje sie pod postem jednej z dziewczyn z grona ktora na pytanie czym sie rozni technik farmacji od mgr napisala

Cytat

Moim zdaniem niczym, generalnie nie ma roznicy, czasem rowniez co do zarobkow. A dlaczego? Bo w dzisiejszym swiecie liczy sie pieniadz i wlasciciel stawia na osoby, ktore robia obrot (tym samym daja zysk), a nie na dyplom (i w sumie slusznie). Jesli technik jest dobry w handlu i wycina magistrow (a znam takiego), to jaka bylaby racjonalna przyczyna do placenia slabszym magistrom?

Oczywiscie mozecie podniesc larum i gardlowac, ze technik to nie to samo, inne wyksztalcenie, itp. ale... prawda jest okrutna i nieublagana. Jesli staniecie za okienkiem, to cala ta Wasza wiedza pojdzie z dyplomem na sciane, a liczyc sie bedzie tylko to ile opakowac promocyjnych wcisniecie ludowi chcacemu magicznych srodkow na wszystko. Na nic wiedza fachowa, na nic rycie po nocach w konfrontacji z brutalna sila pieniadza.


Mimo tego wszystkiego co napisalam nie mam zmiaru umniejszac roli biochemii jako jednego z wazniejszych przedmiotow na studiach.I tak jesli znajomosc terminu kofaktor uwazam za niezbedna to juz znajomosc wzoru np NADP uwazam za bezsensowna bo zaloze sie ze nie tylko ja za jakis czas na smierc zapomne jak dokladnie wygladal ten nieszczesny wzor.I o to wlasnie od poczatku sie rozchodzi.

Drogi Ośle mozesz uwazac ze jestem zalosna mozesz mi wspolczuc ale uszanuj po prostu to ze mam odmienne zdanie.Dzieki temu ze jestesmy tak roznorodni swiat jest przynajmniej interesujacy.I mimo mojej libertynskiej filozofii ktora nakazuje mi widziec tylko czubek wlasnego nosa szanuje Twoja opinie chociaz ma sie nijak w stosunku do moich wartosci.
Jesli chcesz ze mna podyskutowac wysylam Ci na priv moje GG.Z przyjemnoscia wyslucham(przeczytam) co masz do powiedzenia bo na forum wzajemnej adoracji nas zjedza zywcem ,zbanuja i wyrzuca:)Mimo ze przynajmniej dzieki nam zrobilo sie ciekawie<lol>.Dlatego jesli ktos chce skomentowac to co napisalam prosze pisac na priv .
Szalom!

#3 hasal

    Zasłużony

  • Moderator
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2514 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    WarSzafka

Napisano 07 luty 2007 - 19:00

Tu będę przenosił wszelakie niezwiązane z tematami posty
HOWGH

#4 salwa

  • Nieaktywny
  • PipPipPipPipPip
  • 491 postów
  • Miejscowość:
    Z AFRYKI

Napisano 07 luty 2007 - 20:34

jest przykro że twoich mysl o farmacji są takie zaograniczone - ale służ nie wszyscy studiowali po chcieli ani studiowali z pację!

#5 kris

  • Nieaktywny
  • PipPipPipPipPip
  • 471 postów

Napisano 07 luty 2007 - 21:40

salwuś
jesli ktoś np. interesuje sie farmakologią i to jest jego pasja i po to przyszedl na te studia to ja sie nie dziwie, ze go biochemia nie kręci. Jedni studiują farmacje i wszystko ich interesuje (zjedzą caly tort) a innych interesują tylko pewne przedmioty (czyli tylko kawałki tortu o nazwie farmacja).

#6 hasal

    Zasłużony

  • Moderator
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2514 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    WarSzafka

Napisano 07 luty 2007 - 22:43

Użytkownik GiA dnia 7/02/2007, 01:17 napisał

Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawe ze po studiach mamy 2 wyjscia albo pracowac w aptece albo zostac na uczelni.I nie powiesz mi ze dokladna znajomosc biochemii umozliwia mi wydawanie lekow metkowanie kartonikow i obsluge kasy fiskalnej.

Wyświetl post





GiA a powiedz Ty mnie gdzie jest takie naukowe miasto że kończąc farmację i nie pracując w aptece nie masz wyboru i zostajesz na uczelni
Tam to chyba sami dr. doc. i prof. mieszkają

Ufff jak dobrze że nie jestem Wszyscy

#7 OsiouPotfur

    Zasłużony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1227 postów
  • Miejscowość:
    Ponure Miejsce Osua

Napisano 07 luty 2007 - 23:04

Użytkownik kris dnia 7/02/2007, 21:40 napisał

salwuś
jesli ktoś np. interesuje sie farmakologią i to jest jego pasja i po to przyszedl na te studia to ja sie nie dziwie, ze go biochemia nie kręci. Jedni studiują farmacje i wszystko ich interesuje (zjedzą caly tort) a innych interesują tylko pewne przedmioty (czyli tylko kawałki tortu o nazwie farmacja).

Wyświetl post



sęk w tym, że nie sposób "zagłębić się" w farmakologii bez choćby zarysu biochemii. Już tłumaczę ...
Nie wiem, co część użytkowników tego forum tak kręci w kulinarnych porównaniach (może wy jacyś niedożywieni jesteście ?), ale podporządkuję się i podążę tym tropem (tym razem tortowym - hmmm, lepsze niż wędlina :P - można rzec - tort to taka wędlina dla koneserów :D ) ... Tort nie bierze się znikąd - nie jest fenomenem, o którym nie wiemy, skąd pochodzi i dokąd podąża - aby móc cieszyć się tortem i jego kawałkami, trzeba nieszczęsną tę (jakby nie było) potrawę przygotować... Funkcjonuje niezliczona ilość przepisów na tort - aby trochę uprościć, załóżmy roboczo, że do wykonania każdego toru niezbędne są minimum mąka i jaja (bez złych skojarzeń proszę) - jako część wspólna wszystkich istniejących tortów, oraz dodatki (nie jest to oczywiście prawdą - tu ukłon dla "tortowych purystów" skłonnych zaatakować mnie za "tortową herezję"). Załóżmy też, że podobnie, jak ze stanem wiedzy z dziedziny farmacji na początku studiów - tort jest w "stanie 0" - czyli go nie ma, mamy natomiast świadomość, że aby popchnąć do przodu kaskadę czynności prowadzących do uzyskania tortu, potrzebne są jaja :D i mąka (= mamy wiedzę ze szkół poprzednich przedstudyjnych). Dodatkowo zakładam, że tortu nie kupujemy już gotowego (choć z pewnością są tacy, co kupują - dosłownie i w używanej tu przenośni tortu) Teraz mój rzutowany na tort punkt widzenia - otóż biochemia wg mnie jest mąką (inne przedmioty, które uważam za podstawowe, nazwijmy jajami :D ) - bez niej nikt nie jest w stanie zrobić żadnego tortu. Na początku zdobywasz potrzebne mąkę i jaja, aby w ogóle móc zrobić tort. I jeszcze jedno - wg krisa farmakologia jest już kawałkiem tortu - ja skłaniałbym się bardziej ku hipotezie, że farmakologia na poziomie studiów to jeszcze "obróbka ciasta" - wydaje mi się bowiem, że z tortem i jego ew. kawałkami mamy do czynienia dopiero po studiach... Przedmioty najbardziej zaawansowane i wyspecjalizowane sklasyfikowałbym bardziej jako "dodatki" do tortu (polewa, migdały...), dzięki którym jedni uzyskują tort biszkoptowy amaretto a inni tort ptysiowy - pewnie też będą tacy, którzy mimo nadludzkich wysiłków uzyskają jedynie mało apetyczny zakalec... To nie kawałki wybierasz na etapie studiów kris... Za szybko byś chciał... to tylko dodatki... I jeszcze raz podkreślam, że wg mnie są przedmioty o statusie mąki i jaj (np. biochemia, chemia fizyczna, chemia organiczna i nieorganiczna, botanika itp.) - i bez nich nie ruszysz - tu wykonam szarmancki ukłon w kierunku GiA i zgodzę się, że nie każdemu potrzebna będzie mąka najwyższej jakości czy też selekcjonowane jaja od rasowych niosek (w sensie np. znajomości wzoru strukturalnego NADH lub dogłębnej znajomości zaawansowanych zagadnień statystyki) - bo i tak uzyska dobry tort lub w ogóle tort - biegle posługując się właśnie dodatkami ... Lub uzyska "jakiś tam tort" - bo taki wyznaczył sobie cel studiów - a w życiu będzie się zajmował kompletnie czymś spoza branży cukierniczej (znów kłaniam się w kierunku GiA), od czasu do czasu sprzedając zrobiony przez siebie tort, coby zarobić na życie... Będą też tacy, którzy pewnego dnia obudzą się w izbie pełnej wykonanych własnoręcznie tortów i załkają uświadamiając sobie, że zmarnowali na naukę ich robienia i później na ich robienie najlepsze lata swego życia, podczas gdy cały czas ich powołaniem było np. lepienie garnków ...
I na pocieszenie - moje tłumaczenie, dlaczego, skoro i tak nikt nie pamięta wzorów strukturalnych (ok - są tacy, co pamiętają, ale "zbagatelizujmy" ich istnienie dla celów niniejszego wywodu) - każą Wam się ich uczyć - otóż o wiele łatwiej jest pamiętać o NADH w ogóle, jeśli kiedyś nakładziono nam do głowy 2 000 stron tekstu na jego temat - nawet jeśli zapamiętamy z tego zaledwie 1% - z pewnością będzie to właśnie NADH a o całej reszcie będziemy wiedzieli minimum, gdzie znaleźć i z czym była związana - w razie potencjalnej konieczności wykorzystania tego do czegokolwiek mamy ogromną przewagę nad kimś, kto o NADH nigdy nic nie słyszał - wystarczy tylko wiedzę swą zapomnianą odświeżyć - a - wierzcie mi - zajmuje to o wiele mniej czasu, niż uczenie się od zera (można rzecz porównać do jazdy na rowerze)...

#8 kris

  • Nieaktywny
  • PipPipPipPipPip
  • 471 postów

Napisano 08 luty 2007 - 01:26

Cytat

pewnie też będą tacy, którzy mimo nadludzkich wysiłków uzyskają jedynie mało apetyczny zakale

ja tam sądze ze zakalec jest mniam;)

#9 zena

    mosci uparciuch

  • Nieaktywny
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1332 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Uczelnia Wyższa:
    Uniwersytet Medyczny w Łodzi
  • Miejscowość:
    boat city

Napisano 08 luty 2007 - 01:29

Użytkownik OsiouPotfur dnia 8/02/2007, 00:04 napisał

...

Wyświetl post



uff, ile literek
ale masz calkowita racje
jednak obawiam sie, ze nie wszyscy zrozumieja przeslanie mimo, ze tak ladnie opakowane.
niektorych pewnie zbyt pochlania zdobywanie "wiedzy ogolnej"

i zgadzam sie z krisem
dodam nawet wiecej - osobiscie robie przepyszne zakalce. moj pies za nimi przepadal;]

#10 OsiouPotfur

    Zasłużony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1227 postów
  • Miejscowość:
    Ponure Miejsce Osua

Napisano 08 luty 2007 - 01:45

Użytkownik kris dnia 8/02/2007, 01:29 napisał

ja tam sądze ze zakalec jest mniam;)


Użytkownik zena dnia 8/02/2007, 01:29 napisał

dodam nawet wiecej - osobiscie robie przepyszne zakalce. moj pies za nimi przepadal;]

Mam małą prośbę - może nie piszcie na czczo... :D Niedożywieni, biedaczki... Rozumiem Was - jak jestem głodny - też smakują mi takie rzeczy, że strach na forum pisać... :D Poza tym, mimo, że ze mnie osiou, to jednak W.P. Pies Zeny nie jest dla mnie autorytetem w dziedzinie szeroko pojmowanego cukiernictwa (tym bardziej, że się nie wąchaliśmy - nawet pobieżnie...) :P
Nagle się zląkłem - słuchajcie i oświećcie mnie - czy w dyskusji na temat "Dyskusje Nie Na Temat" można wykonywać "wycieczki personalne" ? Bo chyba takową popełniłem ... (ale miejcie litość - mam dyskutować z przedmiotami ?! :o )

#11 zena

    mosci uparciuch

  • Nieaktywny
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1332 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Uczelnia Wyższa:
    Uniwersytet Medyczny w Łodzi
  • Miejscowość:
    boat city

Napisano 08 luty 2007 - 01:52

Użytkownik OsiouPotfur dnia 8/02/2007, 02:45 napisał

Poza tym, mimo, że ze mnie osiou, to jednak W.P. Pies Zeny nie jest dla mnie autorytetem w dziedzinie szerokopojmowanego cukiernictwa

Wyświetl post



dla scislosci ś.p. pies zeny - ale to nie po konsumpcji zakalca mojej produkcji
a swoja droga co osiou moze wiedziec nt cukiernictwa? toz to trawozerca.

#12 hasal

    Zasłużony

  • Moderator
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 2514 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    WarSzafka

Napisano 08 luty 2007 - 02:00

Drogi Osiole mam nadzieję że mimo mojego wybryku przeczytasz to co napiszę dalej. W całym dzisiejszym zamieszaniu nie chodziło o to czy się spieramy, zgadzamy itd. tylko o to w jakim tonie dyskusja jest prowadzona i co ma celu.
Całe oburzenie Sz.P. RiA wzięło się z niezauważenia faktu przeniesienia jej posta do innego forum, jednakże reakcja i jej poziom cóż chyba świadczą jedynie o autorze. A wracając do mojego wybryku treści zawartej w cytowanej wiadomości nie uważam za prywatną jako że jest kierowana do mnie i do moich kolegów, mało tego uważam że doskonale wpisuje się cykl wcześniejszych postów.
Wszystkich urażonych przepraszam
I mam nadzieję że nie zawiesisz swojej działalności nie mając do kogo kierować swoich przemyśleń ;)
Pozdr PH

#13 OsiouPotfur

    Zasłużony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1227 postów
  • Miejscowość:
    Ponure Miejsce Osua

Napisano 08 luty 2007 - 02:06

Użytkownik zena dnia 8/02/2007, 01:52 napisał

co osiou moze wiedziec nt cukiernictwa? toz to trawozerca.

Wolę marchewkę... z cukrem ... zatem jakieś podstawy mam .... :P
Nie pamiętam, abym w którymkolwiek poście przypisywał sobie cechy cukierniczego guru - zauważyłem tylko, że śp. W.P. Pies Zeny niezbyt pokrywa się z moim wyobrażeniem autorytetu w dziedzinie cukiernictwa (tym bardziej, że nie dość, że Go (Jej?) nie znam, to, jak się okazuje, nie dane mi będzie poznać... Korzystając z okazji - przyjmij moje szczere kondolencje - czy to oznacza, że już nikt nie je Twoich zakalców ? :P Może wyślij parę krisowi zatem w ramach akcji "Podziel się zakalcem" :D )

Cytat

dla scislosci ś.p. pies zeny - ale to nie po konsumpcji zakalca mojej produkcji

Masz wyniki sekcji? Bo jak nie masz, to może nie brnijmy w ten grząski temat ... :D (Może się okazać, że sprawa jeszcze nie uległa przedawnieniu, znajdą się świadkowie i dostaniesz 25 lat ciężkich robót w Kolonii Karnej Fundacji Animals bez możliwości warunkowego zwolnienia :P - przypominam - to nie piknik, to IV RP, nie ma że totamto ) :ph34r:

#14 zena

    mosci uparciuch

  • Nieaktywny
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1332 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Uczelnia Wyższa:
    Uniwersytet Medyczny w Łodzi
  • Miejscowość:
    boat city

Napisano 08 luty 2007 - 02:14

Użytkownik OsiouPotfur dnia 8/02/2007, 03:06 napisał

Użytkownik zena dnia 8/02/2007, 01:52 napisał

co osiou moze wiedziec nt cukiernictwa? toz to trawozerca.

Wolę marchewkę... z cukrem ... zatem jakieś podstawy mam .... :P

Wyświetl post



a wiesz, wychodza mi genialne zakalce tortu marchewkowego. moge posypac cukrem, skusisz sie?

#15 kris

  • Nieaktywny
  • PipPipPipPipPip
  • 471 postów

Napisano 08 luty 2007 - 02:15

Cytat

Korzystając z okazji - przyjmij moje szczere kondolencje - czy to oznacza, że już nikt nie je Twoich zakalców ?  Może wyślij parę krisowi zatem w ramach akcji "Podziel się zakalcem"  )

wole akcje "wykarmij krisa"

Cytat

25 lat ciężkich robót w Kolonii Karnej Fundacji Animals bez możliwości warunkowego zwolnienia

hmm 25 lat bez zwolnienia..... biedne te Animalsy;)

#16 OsiouPotfur

    Zasłużony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1227 postów
  • Miejscowość:
    Ponure Miejsce Osua

Napisano 08 luty 2007 - 02:18

Użytkownik zena dnia 8/02/2007, 02:14 napisał

a wiesz, wychodza mi genialne zakalce tortu marchewkowego. moge posypac cukrem, skusisz sie?

To zależy czy możesz, czy posypiesz ... :P

#17 kris

  • Nieaktywny
  • PipPipPipPipPip
  • 471 postów

Napisano 08 luty 2007 - 02:21

Osiou jesli chodzi o tort marchewkowy to jest jeszcze jeden chetny:> Łazik :)

#18 zena

    mosci uparciuch

  • Nieaktywny
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1332 postów
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Uczelnia Wyższa:
    Uniwersytet Medyczny w Łodzi
  • Miejscowość:
    boat city

Napisano 08 luty 2007 - 02:22

Użytkownik OsiouPotfur dnia 8/02/2007, 03:18 napisał

Użytkownik zena dnia 8/02/2007, 02:14 napisał

a wiesz, wychodza mi genialne zakalce tortu marchewkowego. moge posypac cukrem, skusisz sie?

To zależy czy możesz, czy posypiesz ... :P

Wyświetl post



moge ale nie posype - nie mam aktualnie cukru ani niezbednego kuchennego sprzetu zeby ow zakalec wyprodukowac
wlasciwie kuchni jako takiej tez nie mam (tzn mam przestrzen ograniczona scianami) - ale jestem w trakcie zdobywania;d

#19 OsiouPotfur

    Zasłużony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1227 postów
  • Miejscowość:
    Ponure Miejsce Osua

Napisano 08 luty 2007 - 02:23

Użytkownik kris dnia 8/02/2007, 02:15 napisał

wole akcje "wykarmij krisa"

No to heya - rysuj banerek, podpinaj wątek na forum i czekaj na efety - może zrobisz konkurencję dla "Wsparcie Dla Forum Farmaceutycznego" - tylko błagam - nie zamieszczaj statystyk, kto ile żywności przesłał, a lepiej - jaki procent krisa jest w danej chwili wykarmiony - aktualizowane w czasie rzeczywistym :D Do dzieła - "kto nie pracuje ten nie je" oraz "Arbeit macht frei" :D

#20 OsiouPotfur

    Zasłużony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1227 postów
  • Miejscowość:
    Ponure Miejsce Osua

Napisano 08 luty 2007 - 02:26

Użytkownik zena dnia 8/02/2007, 02:22 napisał

moge ale nie posype - nie mam aktualnie cukru ani niezbednego kuchennego sprzetu zeby ow zakalec wyprodukowac
wlasciwie kuchni jako takiej tez nie mam (tzn mam przestrzen ograniczona scianami) - ale jestem w trakcie zdobywania;d

Tia ... Smutny wniosek i przestroga - żeby kusić, trzeba mieć czym ... :D
A osuy z natury są czujni - bo tam gdzie marchewka, zawsze można też spodziewać się kija :ph34r: :blink: :o