czesc wszystkim mam pyt., zawsze chcialem byc lekarzem i isc na medycyne ale w liceum moje plany sie nieco skomplikowaly ze wzgledu na fiz. Jestem w kl z rozszezona fizyka i mam zniej 5 co nie zmienia faktu ze nie mam o tym przedmiocie zielonego pojecia... oprostu taki nauczyciel. A na korki mnie nie stac wiec pomyslalem ze moze warto sprubowac na farmacje(niestety na stomatologie tez jest potrzebna maturka na rozszezonym z fiz

) Z biologia sobie radze raczej nie zle no powiem na 4 (tak obiektywnie) problem w tym ze duzo bardziej
wole anatomie i fizjologie czlowieka niz jakies rosinki :/ (bo to nudne jest okrooopnie), no a z chemnia idzie mi calkiem calkiem, ostatnio mi nawet profesorka powiedziala ze jakbym sie pouczyl to moge sprobowac swoich sil na olimpiadzie (ale z tym to chyba przesadzila troche, bo az tak dobrze to ja tych moich sil nie oceniam) no w kazdym razie z materialem profilu rozszezonego nie mam problemow.
Ja juz nie wiem co mam robic, prosze pomozcie mi. Jeszcze mi chodzi po glowie medycyna w poznaniu (tam mozna sie dostac bez zdawania fizyki), ale co z tego ze sie nawet dostane (swoje szanse oceniam na jakies 2% bo jest 17 kandydatow na miejsce) jak po pierwszej sesji bede musial zabrac papiery (podobno najwyzszy poziom jest w poznaniu i bardzo duzo osob odpada juz na poczatku.
Mam taki metlik w glowie ze juz sam nie wiem czego chce. Wiem ze decyzji nikt za mnie nie podejmie ale powiedzcie chociaz jak to z ta farmacja jest i czy bardzo ciezko sie utrzymac (optymistycznie zakladam ze sie dostane bo napisanie rozszezonej maturki to nie taki wielki problem

) i z jakich przedmiotow jest najciezej. Cos mi sie o uszy obilo ze najgorszy 3 rok ale dlaczego to juz nie wiem :/ . a i jeszcze czy bardzo trudno jest w labolatorium bo slyszalem ze tak ale nie rozumie dlaczego:/ jak dla mnie to wystarczy poprostu byc dokladnym i uwazac co sie robi. nie wiem moze sie myle. ..