Mam pytanie w sprawie Avilinu. Czy macie może pacjentów, którzy go sobie piją i mają się po nim dobrze? Bo pacjentka chciała go używać do wewnątrz, a ulotka mówi, że tylko do użytku zewnętrznego, a niestety nie mam pojęcia jak ma się ten preparat do "starego" Balsamu Szostakowskiego. Ktoś ma jakieś doświadczenie w tej sprawie?
Witamy na Internetowym Forum Farmaceutycznym
![]() |
Witaj na Internetowym Forum Farmaceutycznym, prawdopodobnie największym forum dyskusyjnym dla obecnych i przyszłych farmaceutów i techników farmaceutycznych. Ale to nie wszystko ... jest tutaj też miejsce dla każdej osoby chcącej uzyskać fachową poradę naszych specjalistów. Aby włączyć się do dyskusji musisz się ZALOGOWAĆ lub jeżeli jeszcze nie masz konta użytkownika ZAREJESTROWAĆ. To zajmie tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł/mogła:
Zapraszamy Administratorzy: Nysander i Anusia wraz z ekipą Moderatorów: Hasal, Olga RaQ, lunaak |
Guest Message by DevFuse
Balsam Szostakowskiego - do użytku wewnętrznego?
Rozpoczęty przez sal, 04.06.2011 13:59
balsam szostakowskiego lek dawny
3 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 04 czerwiec 2011 - 13:59
#2
Napisano 06 czerwiec 2011 - 13:13
Użytkownik sal dnia 04 czerwiec 2011 - 13:59 napisał
Mam pytanie w sprawie Avilinu. Czy macie może pacjentów, którzy go sobie piją i mają się po nim dobrze? Bo pacjentka chciała go używać do wewnątrz, a ulotka mówi, że tylko do użytku zewnętrznego, a niestety nie mam pojęcia jak ma się ten preparat do "starego" Balsamu Szostakowskiego. Ktoś ma jakieś doświadczenie w tej sprawie?
polyvinox
Jak najbardziej to ten sam eter (polimer).
Stosowanie do wewnątrz jest trudne. Ciecz jest ultralepiąca i katastrofalnie lepka :-). Pacjentom polecam taki sposób: do pół szklanki wody przegotowanej i ostudzonej wlać dużą kroplę balsamu (ok. 1-2cm gdy wylatuje z szyjki butelki).
Kolistymi ruchami szklanki i manipulowaniem łyżeczką poderwać kroplę do ruchu w wodzie. Gdy się spora część zacznie swobodnie poruszać - szybko wypić (jak setę wódki).
Balsam oblepia ścianki żołądka i dalszego odcinka przewodu pokarmowego. Usuwanie go ze skóry właściwie jest możliwe tylko w wyniku szorowania z dodatkiem rozpuszczalników lub środków ściernych :-) a co dopiero ze ścianek żołądka etc.
Niewskazany przy chorobach wątroby i leptospirozie. Ja bym dołączył też Leśniowskiego-Crohna i ciężkie alergie pokarmowe.
To bardzo dobry preparat, obecnie rzadko stosowany głównie ze względu na swoją specyfikę - jest lepki, trudno zmywalny, w sumie niepociągająco pachnie.
Robi się niego dobre maści na różne dermatozy. Kompatybilność z podłożami średnia, ale w maściach jest nieco odciążony ze swoich mało atrakcyjnych cech pisanych wyżej. Z kolei Lekarze nie są zbytnio zorientowani o jego istnieniu i cechach.
#3
Napisano 06 czerwiec 2011 - 17:49
Wielkie dzięki! :) Już się obawiałam, że wszyscy pacjenci innych forumowiczów po zastosowaniu Avilinu umierali w męczarniach i dlatego nikt nie był chętny do odpowiedzi ;).
#4
Napisano 07 styczeń 2012 - 19:25
Użytkownik sal dnia 06 czerwiec 2011 - 17:49 napisał
Wielkie dzięki!
Już się obawiałam, że wszyscy pacjenci innych forumowiczów po zastosowaniu Avilinu umierali w męczarniach i dlatego nikt nie był chętny do odpowiedzi
.
Na temat balsamu jedyną wyczerpującą w pełni opowieść napisał Pan Różański na swojej stronie.
http://rozanski.li/?...=1#comment-1456











