pharmer

Użytkownik
  • Content count

    68
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

pharmer last won the day on August 19 2018

pharmer had the most liked content!

Community Reputation

30 Excellent

About pharmer

  • Rank

Informacje o użytkowniku

  • Uczelnia Wyższa
    Inna
  • Izba Aptekarska
    Nie dotyczy
  • Miejscowość
    Zhoushan
  • Województwo
    opolskie
  • Stanowisko
    Inne
  • Miejsce pracy
    inne

Recent Profile Visitors

3,978 profile views
  1. Można w izbie być działaczem, słyszałem...
  2. No dobra... Wrócę do tematu w 2023...
  3. Jakoś 4 lata temu inne tu się pojawiały opinie... Ciekawym ciągu dalszego.
  4. Tak pozwolę sobie odkopać ... Z perspektywy 4 lat... To jeszcze 4 i znowu będzie 8 lat...
  5. Czyli np. ogórki są niepełnonaturalne, rozumiem... A w bezpośrednim kontakcie ze skórą (krótkotrwała ekspozycja) niebezpieczne ... OT: Aż strach pomyśleć, co by to było, gdyby tak zjeść ogórka Normalnie życie na krawędzi... Odnośnie przekłamań i niedomówień: w branży kosmetycznej (i nie tylko, ale nie chce mi się tu plwać na suplementy diety) w skali globalnej to chyba norma ? Mało rozsądne byłoby oczekiwanie czegoś innego... P.S. A kosmetyki na bazie substancji pochodzenia naturalnego lub na bazie surowców naturalnych - istnieją? Bo może o to chodziło w pytaniu... ? (ach, te zawiłości lingwistyczne...)
  6. https://kobieco.pl/domowa-maseczka-z-ogorka/ Ogórki genetycznie modyfikowane i jajo sklonowanej kury...
  7. Z tego wszystkiego nie rozumiem tylko, czemu jeszcze nie pytają, w jakiej walucie ...
  8. Pytaj tych od rejestru.... Dodam, że nie wliczałem osób z wieloma specjalizacjami w tym apteczną no i nie wiadomo, jak się rozkładają ilości wszystkich i specjalistów na miejsca pracy (otwarte, szpitalne, hurtownie). Także dane zgrubne....
  9. Wg https://crf.rejestrymedyczne.csioz.gov.pl na 31602 farmaceutów w tym rejestrze ok. 7600 ma spec. f. aptecznej, co daje ok. 1/4 ogółu...
  10. Przy okazji - czy ktoś potrafi podać dane, ilu jest specjalistów f.aptecznej aktualnie (optymalnie byłoby w formie procentowej w odniesieniu do wszystkich mgr pracujących w aptekach otwartych). Bo mam wrażenie, że relatywnie dużo, co nieco zmniejsza potencjalną "wartość" tego papieru (licha unikatowość, dużo konkurencji...). Ale może się mylę... ?
  11. Wątek zaczęła osoba, która dopiero zamierza podjąć decyzję. Do takiego odbiorcy kierowane były moje posty. Ty decyzję już podjąłeś - i tyle - nie musisz już się zastanawiać, czy tak, czy nie, a ja daleki jestem od tego, by dmuchać komukolwiek w cokolwiek, nawet w kaszę.... Z tej dyskusji wynika jedynie, że dzięki specjalizacji można podkarmić swe ego, odświeżyć wiedzę pod warunkiem, że od ukończenia studiów upłynął rozsądny okres czasu (>5 lat, myślę sobie) i być gotowym na bliżej nieokreślone przyszłe możliwości wynikające z papieru, których na dzień dzisiejszy nie ma. Tu przypomnę, że pewnego razu nagle zmieniono tryb specjalizacji, i osoby mające pierwszy stopień wg starych zasad nagle przestały spełniać wymogi, by nazywać je specjalistami wg zasad nowych (przyszłość może brzydko czasem zadrwić...). Popieram argument o inwestowaniu w swój łeb - łeb nieużywany potrafi się brzydko rozleniwić. Z perspektywy pracowniczej zwracam tylko uwagę, że inwestowanie w łeb jest milsze, gdy powoduje wzrost zarobków adekwatnie do zdobytych kwalifikacji. Temu z resztą w krajach cywilizowanych służy mechanizm udokumentowanej weryfikacji (egzamin). Im wyższe kwalifikacje - tym wyższe uprawnienia, możliwości i zarobki....U nas jakoś o tym zapomniano (tzn. jest tylko egzamin).... Szacunek budzą we mnie ludzie potrafiący zdobytą wiedzę STOSOWAĆ.... Uważam, że możliwości stosowania materiału specjalizacji z f.aptecznej w dużej ilości aptek otwartych w Polsce są, powiedzmy, mocno ograniczone.... Stąd mój smutek i przekonanie o donkiszoterii specjalizowania się akurat w tej dziedzinie...
  12. Niektórzy mogą po prostu nie widzieć sensu specjalizacji z farmacji aptecznej, tak samo, jak niektórzy mogą fanatycznie w sens ten wierzyć.... Nie rozumiem, skąd tyle agresji - tylko dlatego, że ktoś ma inne zdanie ? Wydaje mi się, że osoby rozważające podjęcie specjalizacji mogłyby być zainteresowane argumentami zarówno za, jak i przeciw... Ale skoro konstruktywna dyskusja ma polegać na wychwalaniu, czczeniu i uwielbianiu tej specjalizacji, to zamilkam w te pędy Make love not war
  13. @ Brian Niezbyt ogarniam, czemu zaraz brać moją wypowiedź tak straszliwie osobiście (dysonans poznawczy ? ;P). Po prostu wyraziłem swoją prywatną opinię na temat tej specjalizacji w odpowiedzi na pytanie z pierwszego wpisu w wątku "czy warto?". Ja także Co zresztą napisałem wcześniej i nawet przez chwilę miałem wrażenie, że było to napisane szalenie wyraźnie. Jeżeli ktoś potrzebuje zorganizowanych zajęć, by się czegoś nauczyć - spoko. Chciałem tylko zasygnalizować możliwość istnienia jednostek, które po studiach potrafią same ogarnąć tematy związane ze swym wykształceniem, szczególnie, gdy dotyczą realnych problemów wynikających w trakcie wykonywania zawodu. U mnie w szkole mówili nawet osobnicy z tytułami PRZED nazwiskami, że to w zasadzie elementarna umiejętność, jaką należy wynieść ze studiów... Nie wiem, czy przypowieść o podważaniu zasadności dokształcania była kierowana do mnie, ale prewencyjnie zauważę, że nie znajduję nic takiego w tym, co napisałem.... Tytuł specjalisty.... Faktycznie bezcenne... (dysonans poznawczy again ?) Nawet pisiont lat od egzaminu końcowego Szczególnie, jak ktoś samodzielnie dokształcać się niezdolen, a możliwości praktycznego zastosowania swych specjalistycznych umiejętności są tak ograniczone, jak ma to miejsce dziś w Polsce...
  14. Pytam bardziej retorycznie w ramach zakwestionowania marnego moim zdaniem argumentu o "odświeżaniu wiedzy" w realiach pracy w aptece otwartej, który jakoby ma uzasadniać sens robienia specjalizacji z farmacji aptecznej. Jak już ktoś w ten sposób chce wiedzę odświeżać, to po specjalizacji lat parę jak odświeży ? Robienie dr/prof., polityka, posiadanie apteki - to wszystko można bez specjalizacji, a ostatnie dwie z wymienionych opcji możliwe są nawet bez jakiejkolwiek wiedzy z dziedziny farmacji czy wręcz dowolnej innej dziedziny.
  15. Nieśmiało zauważę, że papier specjalisty f. aptecznej nie daje kompletnie nic w kwestii uposażenia (jak się mylę, poproszę o poprawkę popartą przykładem "z rżyci(a) wziętym"), a za te parę tysi można bezlik wydawnictw profesjonalnych zakupić i wiedzę swą samotrzeć pogłębić... Szczególnie, jeśli tylko o to ma chodzić w robieniu tej specjalizacji (szukania materiałów uczyli bodaj w szkole)... Na proponowany wcześniej argument "odświeżania" wiedzy ileś lat po studiach nasuwa mi się pytanie, co wobec tego począć parę lat po specjalizacji ? Oczywiście każdy jest panem własnego czasu i piniondza...